nikt o nią nie dba i nikt jej nie kocha
Podczas coraz częstszych wystąpień publicznych Diana przeważnie wygląda olśniewająco; uczestnicząc w pracach organizacji charytatywnych sprawia wrażenie zatroskanej i przejętej; w trakcie oficjalnych spotkań jest poważna i skupiona; ćwicząc codziennie w siłowni wygląda na osobę silną i zdrową. Jednak, mimo to ci, którzy ją dobrze znają, dostrzegają cień dręczącego ją niepokoju.
Nadal zdarza się, że Diana bez żadnego powodu wybucha płaczem, zaciska wargi w chwilach, gdy opuszcza ją pewność siebie i wygląda na zagubioną nawet wśród przyjaciół. Teraz, kiedy jej synowie są w szkole z internatem, siostry ze swymi rodzinami daleko od Londynu, a matka w Szkocji, wydaje się, że Diana angażuje się tylko w związki z ludźmi, których istnienie musi ukrywać i z którymi nie chce być widywana publicznie. Związki takie dają jej poczucie pewności i satysfakcji.
Od chwili gdy opinia publiczna w pełni uświadomiła sobie, że księżna Walii odsunęła się od Karola, Diana przybrała pozę osoby samotnej i niezbyt szczęśliwej. Jej aktualny publiczny wizerunek zdaje się być nieco wymuszony; uśmiech jest mniej naturalny, a zachowanie i gesty bardziej wyważone i o wiele mniej spontaniczne. I nic w tym dziwnego. W domu, w zaciszu pałacu, skryta przed ludzkim wzrokiem, często wpada w szał, płacze ze złości i lituje się sama nad sobą, że tak naprawdę to nikt o nią nie dba i nikt jej nie kocha.
Przez ostatnie dwa lata Diana musiała rozstrzygnąć niewiarygodny dylemat i uważa, że nie do końca jej się to udało. Może być nieszczęśliwa z powodu obecnej sytuacji, ale nie ma pojęcia, co zrobić ze swoim przyszłym życiem.
Jej sytuację pogarsza brak kogokolwiek, mężczyzny czy kobiety, kto mógłby być dla niej wzorem, pokierować nią lub służyć radą. Po śmierci ojca Diana odsunęła się od matki, Frances Shand Kydd i od swojego brata Karola, lorda Spencera.