nowa ofensywa człowieka przeciwko chorobom
Przygotowany program można uznać za nową ofensywą człowieka przeciwko chorobom po klęsce, jaką poniosła Światowa Organizacja Zdrowia w walce z malarią w latach pięćdziesiątych. Był to wówczas czołowy program ŚOZ, na którego realizację przeznaczono potężne środki. Zastosowano bardzo skuteczne preparaty insektobójcze, m.in. DDT. W niektórych krajach choroba zaczęła się cofać i w latach sześćdziesiątych zanotowano jej zahamowanie, a nawet odwrót w wielu krajach. Jednak wybuchła z nową siłą. Należałoby zatem odpowiedzieć na pytanie: dlaczego medycyna poniosła klęskę?
Jest to bardzo złożone ekologicznie zagadnienie, obejmujące zarówno biologię pasożyta, jego przenosicieli — komarów, jak i zachowanie się człowieka oraz warunki środowiskowe, w jakich żyje. Okazało się, że metoda zwalczania komarów przenoszących zarazki przestała być skuteczna; komary po prostu uodporniły się na DDT i inne środki chemiczne. Trzeba było zmieniać preparaty. Zaczęto wprowadzać coraz silniejsze, a zarazem coraz bardziej toksyczne i oczywiście droższe środki, np. pochodzenia fosforo-organicznego. Podobne zjawisko wystąpiło m.in. w Afryce, Azji Południowo--Wschodniej przy zwalczaniu ślimaków roznoszących zarazki choroby zwanej schistosomatozą, przybierającej postać schorzenia jelit lub dróg moczowych. Choroba ta może powodować bardzo ciężkie stany, trwałe kalectwo, a nawet prowadzić do zgonów. Człowiek zaraża się nią przede wszystkim brodząc w wodzie. Jak jednak tego uniknąć, skoro np. ryż, będący podstawą wy
żywienia mieszkańców tamtego regionu, uprawia się
właśnie brodząc w wodzie?